Stłuczka w Warszawie? Sprawdź, jak się nie dać „łowcom”. Warszawskie skrzyżowania bywają zdradliwe, a chwila nieuwagi w korku na trasie S8 czy przy Rondzie Daszyńskiego może skończyć się rozbitym zderzakiem. Prawie jak magia, w takich momencie, zanim jeszcze zdążysz pomyśleć, obok pojawia się laweta.

Rzadko, ale zdarza się jeszcze i w Warszawie (podobnie jak i w branży TAXI), że to przewoźnik, który być może zagra na Twoim stresie, niewiedzy, czy presji „chwili”.

Co powinieneś sprawdzić? Oto lista!

Zapytaj, skąd jest i dla kogo pracuje

Uczciwa firma poda nazwę, miejscowość i numer. Unikanie odpowiedzi to sygnał ostrzegawczy.

Poproś o stronę www lub wizytówkę Google

W minutę sprawdzisz opinie, zdjęcia i to, czy firma w ogóle istnieje. Brak profilu = duże ryzyko.

Często jest tak, że zanim zaczniesz kogoś szukać z pomocy drogowej, to pomoc już jest obok Ciebie? To dobrze?
Ustal cenę zanim auto trafi na lawetę

Załadunek, kilometr, dodatkowe opłaty lub ryczałt — wszystko powinno być jasne od początku.

Nie podpisuj niczego „na szybko”

Jeśli czegoś nie rozumiesz, nie zgadzaj się. Zrób zdjęcie dokumentu i skonsultuj.

Masz prawo wezwać własną pomoc

Z OC sprawcy, z AC albo zaufaną lokalną firmę — nie musisz korzystać z pierwszej lepszej lawety.

Zobacz jeszcze to