Zima daje w kość nawet benzyniakom!

Dzisiejszy poranek po raz kolejny udowodnił, że mróz nie ma litości ani dla Legionowskich kierowców, ani dla ich samochodów. Oprócz standardowych wezwań do awaryjnego odpalania, dzień okazał się wyjątkowo trudny nawet dla silników spalinowych, które teoretycznie powinny radzić sobie lepiej w takich warunkach.

Nasza laweta miała pełne ręce roboty. Przywieźliśmy kilka aut, głównie na odmarzanie — po prostu nie dało się ich uruchomić. Jednak dwie „perełki” z  wyróżniły się na tle reszty.

Pierwsza perła to diesel, odpaliła właścicielowi bez większych protestów… ale tylko na chwilę. Po przejechaniu około 50 metrów silnik zgasł i już nie chciał współpracować. Druga perełka – benzynowa – postanowiła być bardziej kreatywna — najpierw wyświetliła kilka komunikatów błędów, a na koniec dorzuciła jeszcze złowieszcze „Ryzyko awarii silnika”. Po chwili również odmówiła dalszej jazdy.

Oba auta z Legionowa trafiły na lawecie do warsztatu samochodowego AutoKarolinka, gdzie zajęto się nimi od razu. Na szczęście usterki okazały się możliwe do ogarnięcia jeszcze tego samego dnia. Właściciele zgodnie przyznali, że to, co dziś ich spotkało, było konsekwencją rzeczy, które „mieli zrobić przed zimą”, ale jakoś zeszły na dalszy plan.

Cóż — bywa. Najważniejsze, że jutro mogą już normalnie jechać, a dzisiejszy przymusowy dzień urlopu potraktują jako lekcję na przyszłość. Zima nie wybacza zaniedbań, ale my jesteśmy po to, żeby pomagać, kiedy daje o sobie znać najmocniej.

Zobacz jeszcze to